Dziś rano powiększyło nam się stadko po raz pierwszy w tym roku, o parkę kozich maluszków. Spodziewałam się ich w tym czasie, ale miłą niespodzianką był fakt, iż bliźniaki są dziewczynkami :) Jedna jest brązowa, o lekkim dymnym umaszczeniu, podobna do mamy, a druga ciemnobrązowa, prawie czarna. Na zdjęciach jakoś tego nie widać niestety.
![]() |
Rosie kocha wszytkie maluchy, nie ważne czy to kocięta, koźlęta czy źrebięta! |
Wygladaja na calkiem jednakowe na zdjeciach. Sa uroczeee!!!
ReplyDeleteMiałam to samo napisać :))
DeleteMoje gratulacje. Rosi mnie zaskoczyła i rozbroiła.
ReplyDeletePozdrówki i nie wiem co kozom, pogłaskanki też?
Cudne są...
ReplyDeleteKiedy na nie patrzę, od razu leciałabym gdzieś i kupowała:)
ReplyDeleteale słodziaki:-))) gratuluję!!!
ReplyDeleteSliczne kozie :) gratuluje! Kocham te szkodniki, to jak boda, non stop marudza ale najbardziej za ich mleko! Szkoda ze obecnie odchodzi sie od hodowli tych kochanych zwierzakow :(
ReplyDeleteOdchodzi się? Chyba wręcz przeciwnie, kozy stają się ostatnio niebywale popularne :)
DeleteRzec by można,że jest moda na kozy ;]
DeleteRozróżnią się za kilka dni prawdopodobnie.Bo to zdjęcia są świeżo narodzonych?
To super! Hodowla się rozwija. :-)
ReplyDeleteDobry start w tym roku, zdecydowanie :))
DeleteCudne, wzruszajace!!! I jak sie do siebie tulą pieknie! A psinka też pewnie o szczeniakach swoich marzy, gdy widzi takie słodkie koźlątka-dzieciątka!
ReplyDeletePozdrawiam ciepło, nie mogac sie napatrzec na te sliczne, ufne pyszczki nowonarodzonych kózek!!:-))
Psinka już swoje miała, ale wszelkie maluchy uwielbia :))
DeleteJejku jakie one słodkie!
ReplyDeleteJeny, co za pięknoty :)) ...rozbrajające...jak widzę takie obrazki to mam ochotę natychmiast porzucić obecne życie :)
ReplyDeleteAaaa, nie pokazujcie mi!...
ReplyDeleteJa nie mam warunków na kozy....
Bu...
:)
Sliczne!
jejku... jakie slodkie !
ReplyDeleteTwoje zwierzeta sa takie cute, milusinskie, ale mysle,ze masz codziennie sporo pracy, pozdrawiam i zycze duzo sil,ania
ReplyDelete