Na Podlasie już bociany zaczęły przylatywać, oraz inne dzikie ptactwo. Kwiatki kwitną, wiosna unosi sie w powietrzu. A tutaj? Tutaj mieliśmy w nocy przymrozek, zapowiada się kolejny na dziś, w ciagu nia nieprzyjemne zimno i deszcz, chyba się pory roku pozamieniały ze sobą, wszystko stanęło do góry nogami na wyspie JKM i mamy zimę?...
Nic szczególnie interesującego się nie dzieje, pierwsze wykoty nastapią za jakieś dwa tygodnie, pierwsze wyźrebienie za nieco ponad dwa miesiące. Czas bardzo szybko pędzi, przyspiesza, a planowanie przeciągnięcia majdanu przez Europę jest już w fazie bardzo zaawansowanej.
Dziś dokupiłam trochę nasion, heirloom, co się po polsku trochę głupio tłumaczy jako dziedziczone nasiona, chodzi o rzadkie, bardzo stare odmiany, w tym lnicznik siewny (Camelina sativa) i pszenica płaskurka (Triticum turgidum), które w "normalnych" warunkach nie są juz uprawiane.
Pszenica starych odmian zawiera jedynie 28 chromosomów w porównaniu do nowoczesnej - zawierającej ich nieraz ponad 200! W związku z tym poziom glutenu jest bardzo niski i nie uczula. Nasionka przybędą z Irlandii, Kanady i USA, ponieważ tylko tam udało mi się znaleźć poszukiwane odmiany! Będziemy siać i testować.
Nic szczególnie interesującego się nie dzieje, pierwsze wykoty nastapią za jakieś dwa tygodnie, pierwsze wyźrebienie za nieco ponad dwa miesiące. Czas bardzo szybko pędzi, przyspiesza, a planowanie przeciągnięcia majdanu przez Europę jest już w fazie bardzo zaawansowanej.
Dziś dokupiłam trochę nasion, heirloom, co się po polsku trochę głupio tłumaczy jako dziedziczone nasiona, chodzi o rzadkie, bardzo stare odmiany, w tym lnicznik siewny (Camelina sativa) i pszenica płaskurka (Triticum turgidum), które w "normalnych" warunkach nie są juz uprawiane.
Pszenica starych odmian zawiera jedynie 28 chromosomów w porównaniu do nowoczesnej - zawierającej ich nieraz ponad 200! W związku z tym poziom glutenu jest bardzo niski i nie uczula. Nasionka przybędą z Irlandii, Kanady i USA, ponieważ tylko tam udało mi się znaleźć poszukiwane odmiany! Będziemy siać i testować.
![]() |
to są "zeszłoroczne" bociany, które marzły w kwietniu na gnieździe w Klukowiczach |
A już chciałam pozazdrościć Ci boćków!
ReplyDeleteDopiero przyszłą wiosną będziesz mogła zazdrościć ;-)
DeleteNo fakt...
DeleteTaak je lubię,że zagalopowałam się z zazdrością!
http://takietampstrykanie.blogspot.com/2013/08/juz-odleciay-moje-bociany.html
zbieraj, zbieraj :) przydadzą się takie klejnoty na przyszłość. coraz więcej się mówi o tym, co nasz durny rząd wyczynia i jak się sprzedaje polską ziemię z jej bogactwem nasion...
ReplyDeletea i pocieszam, że na Podlasiu też nie wszyscy mogą cieszyć się wiosną :) niektórzy spędzają jej pierwsze dni w łóżku hrrrmmm
mimo to pozdrawiam cię słonecznie ciepło i życzliwie
Zbieram, w Polsce tez est bank nasion starych odmian, do którego z pewnością uderzę.
DeleteCzosnek niech wprowadzają ci, co się nie cieszą wiosną, i herbatę z miodem, cytryna i startym imbirem. No i niech zdrowieją szybko! ściskam :)
Fajnie, że "wchodzisz" w stare, sprawdzone odmiany. Ja myślałam o poszukaniu i posadzeniu starych odmian drzew owocowych co by u siebie posadzić.
ReplyDeleteTu szukaj: http://stareodmiany.pl
DeleteJesienią powinien być wybór, ja też się czaję ;)
Boćki co prawda przyleciały ale droga zalana Bugiem za Wajkowem zamarznięta:-))
ReplyDeleteNo to nieźle, bo tam u mnie, paręnaście km dalej już wiosna ;))
Deletea u mnie boćków nadal brak...
ReplyDeleteu mnie też jeszcze nie ma boćków za to dzis mam śnieg z deszczem.... a robota stoi....:)
ReplyDeleteserdeczności
http://leptir-visanna6.blogspot.com/
wczoraj... to chyba tylko Podlasie było najcieplejszym rejonem w kraju
ReplyDeleteNo i to jest właśnie jeden z powodów żeby szybko robić przemieszczenie ;)
Delete